piątek, 28 marca 2014

Matka synów - REAKTYWACJA!

Ach!
Zachęcona pięknym zapisem wspomnień Madzinki po urodzeniu Dalki (DWIE CÓRKI), postanowiłam przeprowadzić REAKTYWACJĘ! Niby nie ma czasu na takie pisanie, niby dwóch łobuzów w domu i każdy inaczej rozrabia, a wieczorami zwykle cycki z samej ziemi trzeba zbierać ze zmęczenia, a jeszcze lepiej, bo ostatnio chorują na zmianę, ale jednak... zawsze się znajdzie chwila czasu na jakiegoś szybkiego fejsika, czy coś innego zabierającego ten czas, którego przecież NIE MA.
No bo nie ma, nie? Samo się nie posprząta, nie wypierze, nie ugotuje... ale to przecież taaaakie przyziemności :-)

No więc, reaktywujemy się, pod inną nazwą, w innym klimacie.
Z życia i o życiu chłopców będzie. Dwóch synów. Bo taki to psikus, że nie córka, a syn numer dwa.

Aleksander, prawie 30 mcy, czy - jak kto woli - 2,5 roku.


















Kawał chłopaka już :)

Oraz Nikodem, dziś 3 m-ce i 4 dni.











Chłopaki słodziaki. Chociaż jeden i drugi charakterek mają :-)
Jesteśmy więc. Będziemy. Niech chłopaki mają pamiątkę, chociaż dziewczynami nie są, sentymentalni pewnie nie będą i pewnie pogardzą matkowym pisaniem. A co tam. A może charakter i serce czułe będą mieli po mamusi? You never know :)

1 komentarz: