...nastąpił wczoraj, czyli 9. kwietnia.
Nikodem, 15 tygodni. Od jakiegoś czasu już nogi wędrowały chłopakowi wysoko do góry a piąstki do buzi i w tej pozycji fikał sobie na boczki, aż w końcu fiknął konkretnie. Na brzuszek. Chyba był tym bardziej przerażony niż krzykiem babci Krysi (matka akurat, niefortunnie, była w kibelku ;) ): "Ooooo, ooooo!!!! Przewrócił się na brzuszek!!!". Myślę, że jakby mógł, to przewróciłby się z powrotem na plecy po tym okrzyku.
No cóż. Babcia Krysia była świadkiem numer jeden i trzeba jej to oddać. Nie ma rady.
Natomiast matce udało się być świadkiem numer 2. Zawsze coś.
(ale mi ujęcie od d.py strony wyszło, sorry).
Syn numer jeden nie spieszył się z obrotami... :) zdaje się, że jak się obrócił po raz pierwszy, to miał jakieś... 5 mcy. Oczywiście mowa o obrocie z pleców na brzuch, bo z brzucha na plecy - przypadkowo, bo np. rękę źle podparł - przewracał się wcześniej.
Niby nie powinno się porównywać dzieci do siebie, ale tak mnie dzisiaj wzięło na wspominki, bo szukałam filmiku, jak Olek się pierwszy raz przewraca (z którego to screeny powyżej) i pooglądałam sobie kilka innych jak był w wieku Niko i różnica w fizyczności, wyglądzie jest ogromna. Niby są bardzo do siebie podobni, ale jednak widać znaczące różnice. Olek miał udo jak Arnold Schwarzenegger :] a Niko jest chudy i długi, a przez to właśnie pewnie bardziej ruchliwy, szybciej zdobywa pewne umiejętności ruchowe :)
Anyway, zuch syn :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz